czwartek, 2 kwietnia 2015

FOTOinformator 03 2015


O problemach z wypełnianiem przez uczestników zasad regulaminu konkursu WPP było głośno tuż po ogłoszeniu wyników tego szacownego przedsięwzięcia. Nieco mniej rozgłosu miało odebranie przez jury nagrody jednemu z laureatów - Giovanni Troilo. Okazało się, że fotografując troszkę poprawił rzeczywistość. Wydaje się, że zgłaszając zdjęcia do konkursu pomylił cele – zamiast uczestniczyć w konkursie fotografii artystycznej wysłał zdjęcia na konkurs fotografii prasowej. Ironizuję? Chyba nie – wszak gdyby nie oburzenie burmistrza miasteczka a potem, gdy sprawa ujrzała światło dzienne – także innych fotoreporterów, pewnie nic by się nie stało. A gdzie etyka zawodowa, ja się pytam? Gdzie...?

Niedawno oglądałem w jakiejś porannej audycji rozmowę na temat selfie. Coraz bardziej modne słówko, którego kariera rozwija się w niesłychanym tempie za sprawą powszechnych już smartfonów. Każdy robi sobie selfie. Z dzióbkiem i bez, z potrzeby i bez potrzeby. Z czasem niektóre selfie urosną do rangi dokumentu z epoki, ogromna większość fruwać będzie na wieki w kosmosie. Bez sensu jest dyskusja czym jest selfie – najprościej powiedzieć: autoportret wykonany aparatem trzymanym w ręku (choć pojawiają się już kije pomocniki). Jeżeli tak, to czy aparatem (smartfonem) ustawionym na statywie robi się selfie czy zwyczajny autoportret? W kontekście rozmowy o której piszę w pierwszym zdaniu mowa była o selfie – można było odnieść wrażenie, że to wyższa szkoła fotograficznego wtajemniczenia niż taki zwyczajny autoportret. W końcu autoportrety powstawały już od starożytności i są takie zwyczajne. Komu by się chciało zaprosić do studia fotografa, który robi autoportrety? Nie to co selfie.

I tak to jest – nowe (choćby nawet już w jakiejś formie było wcześniej) budzi zachwyt. Stare pomija się milczeniem. Warto jednak pamiętać, że to nowe też kiedyś będzie stare.

Zbigniew Włodarski - redaktor naczelny

W numerze:
Polaroid w Barcelonie, HTC One M9, z metalu i szkła - GALAXY S6, GOCLEVER w natarciu, kolejny ZenBook, BenQ - hybrydowy monitor,skanery Fujitsu, FRITZ! na Cebit2015, wysyp dysków WD, Triopo - uniwersalna i lekka głowica, Thule Legend dla GoPro, Kenko w Polsce, Olympus i wtyczka Adobe PS, OBIEKTYWY: Mitakon, Leica T, Fujinon, Sony E-Mount, Panasonic, Leica MP edycje specjalne, Panasonic LUMIX CM1, Wojtek Wieteska Nailing Love, CorelDRAW Graphics Suite X6 Special Edition, galeria - barwy Barcelony

--**--


The problems with the performance by the participants of the competition rules of the Rules of WPP was loud right after the announcement of the results of this esteemed project. Slightly less publicity was perceived by the jury of one of the winners - Giovanni Troilo. It turned out that the shooting has improved a little reality. It seems that by submitting photos of the competition was mistaken goals - rather than participate in the contest of artistic photography images sent photojournalism contest. Ironic? Probably not - after all, if not outrage the mayor of the town and then, when the case came to light - as other photographers, probably nothing would have happened. And where professional ethics, I ask? Where ...?

I recently watched morning show in some conversation about Selfie. More and more fashionable word, whose career develops in unheard-of pace through smartphones already common. Everyone is making a Selfie. With the spout, and without the need and without the need. Over time, some Selfie grow to the level of a document of the era, the vast majority will be for ever to fly in space. It is meaningless to discuss what is Selfie - the easiest way to tell: a self-portrait made with the camera held in the hand (although there are already sticks helpers). If so, does the camera (smartphone), set on a tripod gets Selfie or ordinary self-portrait? In the context of discussions about which I write in the first sentence Selfie talked about - it seemed that this college photographic initiation than the usual self-portrait. In the end, self-portraits were created since ancient times and there are ordinary. Who would want to invite to the studio photographer who makes self-portraits? It's not what Selfie.

And so it is - a new (even if already in some form was before) inspire you. Old passed over in silence. It must be remembered that this new will ever be too old.


Zbigniew Włodarski - Editor Chief